Instytucja CERMAT, odpowiedzialna za państwową część egzaminu maturalnego (test dydaktyczny i wypracowanie), co roku spotyka się z krytyką ze strony maturzystów, rodziców i nauczycieli. Zarzuca się jej nieodpowiedni dobór pytań testowych, często zbyt surową ocenę wypracowań, a także krótki czas przeznaczony na test dydaktyczny. W tym roku przedmiotem krytyki stała się również zbyt duża długość tekstów w teście dydaktycznym.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytykujące uczniów. Podobno są leniwi, nie uczą się, nic nie potrafią i nic ich nie interesuje. Gdzie więc leży prawda?

Czy za słabe wyniki odpowiedzialni są uczniowie, nauczyciele czy Cermat?
Jak to zwykle bywa, prawda leży gdzieś pośrodku. Z jednej strony prawdą jest, że firma CERMAT ma nad czym pracować, jeśli weźmiemy pod uwagę na przykład skandale z tego roku. Niemniej jednak egzamin maturalny całkowicie straciłby sens, gdyby zdawał go każdy, kto tylko się na niego pojawi.
Bez wątpienia istnieje wielu uczniów, którzy nie doceniają znaczenia przygotowań i przychodzą na egzamin maturalny nieprzygotowani, przez co niestety go nie zdają. Z drugiej strony, czyż nie jest właśnie zadaniem nauczycieli przygotowanie uczniów do egzaminu maturalnego?
Test dydaktyczny z języka czeskiego i angielskiego jest skonstruowany w taki sposób, że maturzyści praktycznie nie muszą niczego wkuwać tuż przed nim. Nie jest to egzamin ustny, do którego wielu maturzystów powtarza materiał jeszcze przed wejściem do sali egzaminacyjnej.
Testy sprawdzają kompleksową i ogólną wiedzę oraz umiejętności, które uczeń powinien był zdobyć w trakcie całej nauki. Czy zatem nie leży wina raczej po stronie nauczycieli, jeśli znaczna część ich uczniów nie zdaje egzaminu?
Ważne jest, aby nie lekceważyć przygotowań
Matura, czyli egzamin dojrzałości, jest dla większości młodych ludzi pierwszym naprawdę ważnym egzaminem. Rodzice nie stoją już za nimi i nie kontrolują ich tak jak w trakcie nauki szkolnej, a do egzaminu maturalnego muszą przygotowywać się głównie samodzielnie. Nie ma większego znaczenia, po czyjej stronie leży wina. Najważniejsze jest, aby nie lekceważyć przygotowań, a po pomyślnym zdaniu egzaminu każdy może być z siebie dumny.